Wiecie, wiecie jak to jest?
No ja wiem! Właśnie tego doświadczyłem!
To było najprawdziwsze w świecie objawienie!
W objawieniu tym udział brały dwie istoty.
Ja i mój właśnie się objawiający geniusz.
Nie żeby on dopiero co się narodził.
Był ze mną przez całe życie, ale teraz pokazał swoją prawdziwą moc.
Oja! to było takie wspaniałe, doświadczyć tego, że właśnie się zrobiło coś genialnego, najoryginalniejszego i najlepszego we wszechświecie, dla takich uczuć warto żyć. Dla takich chwil warto być Tymoteuszem Maciejewskim!
I w ogóle ostatnio doświadczam tylko zwycięstw i to na niemalże wszystkich polach zaczynam chyba odczuwać coś co się nazywa radością, jeszcze trochę popracuję i odczuję ją jak zwykli śmiertelnicy. To też będzie kolejnym moim, wspaniałym zwycięstwem!
już jutro wyjeżdżam, Sycylia czeka
